Kompleksowa budowa domu

Kompleksowa budowa domu

Marzenie o własnym domu z ogrodem, o wyjściu rano bosą stopą na pokrytą rosą trawę i spojrzeniu w słońce przy akompaniamencie śpiewu ptaków, jest piękne.

Często jednak urywa się pod wpływem świadomości, jak skomplikowane jest to przedsięwzięcie i ile przeszkód należy pokonać, żeby z nim wystartować i doprowadzić je do szczęśliwego finału, a wszystko to niezależnie od niemałych przecież kosztów, które trzeba ponieść.

 

Droga przez mękę? Niekoniecznie

Niejeden z tego powodu rezygnuje, wybierając raczej kupno mieszkania na rynku pierwotnym lub wtórnym. Tymczasem są w Polsce firmy, które zapewniają inwestorowi pomoc na każdym etapie budowy – od jej finansowania i zakupu działki budowlanej aż po zakończenie. Inwestor nie jest wtedy sam, nie łamie sobie głowy nad każdą biurokratyczną barierą ani problemem natury inżynieryjnej czy technicznej. Owszem, wiele czynności urzędowych musi wykonać osobiście, ale zawsze wie, na czyją pomoc może w tym zakresie liczyć, zawsze ma kogo zapytać o radę.

 

Zanim marzenie przerodzi się w projekt

A etapów jest przecież sporo. Najpierw trzeba zgromadzić niezbędną kwotę lub uzyskać kredyt pozwalający kupić działkę budowlaną, zamówić projekt i wreszcie zlecić budowę domu. Kto ma już pieniądze lub znalazł bank skłonny udzielić mu kredytu, szuka odpowiedniej działki budowlanej. Gdy ją znajdzie, musi nie tylko uregulować notarialnie prawo własności, ale też uzyskać dostęp do drogi publicznej, by zagwarantować ekipie budowlanej, a na końcu sobie i swoim gościom możliwość dojazdu do budynku.

 

Pierwsze zmagania z biurokracją

Potem przychodzi pora na projekt, czy to wybrany z już gotowych wzorów i ewentualnie dostosowany do własnych potrzeb, czy to wykonany od zera na indywidualne zamówienie. Gdy projekt jest gotowy, czas podpisać z wykonawcą umowę na budowę domu i tu dopiero zaczyna się biurokracja: trzeba uzyskać pozwolenie na budowę. Taki dokument wymaga zgromadzenia i dostarczenia władzom samorządowym wielu „podkładek”, poczynając od aktu własności działki wraz z dostępem do drogi publicznej, poprzez informację o dostawcach wody, prądu i ewentualnie gazu, wypis i wyrys z MPZP lub decyzję o warunkach zabudowy, mapę do celów projektowych, niekiedy też informację o warunkach górniczo-geologicznych i wypis, aż po wyrys z ewidencji gruntów i budynków.

 

Budowa, odbiory, dokumentacja – i znów do urzędu

Wraz z pozwoleniem na budowę uzyskać trzeba dziennik budowy, który będzie prowadził kierownik budowy. Po zawiadomieniu organu samorządowego o rozpoczęciu prac (i gdy ten nie wyrazi sprzeciwu) można wbić pierwszą łopatę. Teraz zaczyna się faza realizacji poszczególnych etapów budowy, które trzeba oczywiście finansować.

Gdy budowa dobiegnie końca, wykonawca wręcza inwestorowi dziennik budowy i oświadczenie o zgodności budynku z projektem. Dostarcza też komplet gwarancyjny, zawierający kompletną dokumentację, gwarancje, instrukcje, protokoły, plany oraz – co chyba najmilsze dla inwestora – klucze. Teraz nie pozostaje już nic innego, jak uzyskać w urzędzie gminy numer porządkowy budynku i złożyć zawiadomienie o zakończeniu budowy. W pewnych okolicznościach trzeba będzie także uzyskać pozwolenie na użytkowanie budynku.

I wreszcie można się wprowadzić.